Close

AGNIESZKA ZAJĄC

MIĘDZYNARODOWYFESTIWAL FILMOWY ETIUDA&ANIMA

Aga

Czasami seans filmowy z udogodnieniami dla osób niepełnosprawnych przeradza się w przeżycie wręcz mistyczne. Pamiętam niewidzącą piętnastoletnią dziewczynę, która wyszła płacząc z „Janosika” Agnieszki Holland. Była wzruszona, bo wcześniej słowo „narodziny” było dla niej puste. A pod koniec filmu scena śmierci zbójnika łączy się z obrazami pokazującymi jego przyjście na świat. Twórca audiodeskrypcji tak realistycznie opisał proces narodzin człowieka, że wreszcie w głowie tej niewidzącej dziewczyny słowo stało się ciałem. Jako organizatorzy festiwalu dla studentów szkół filmowych i artystycznych, postrzegamy jako misję naszą działalność związaną z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących. Część z młodych twórców dopiero przy okazji naszego festiwalu dowiadywała się, jak te udogodnienia w praktyce działają. My sami poznaliśmy ideę audiodeskrypcji trochę przez przypadek. Założyciel i dyrektor artystyczny Etiuda&Anima – Bogusław Zmudziński jest jednocześnie wykładowcą filmoznawstwa i wiedzy o filmie na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Kiedyś po zajęciach podeszła do niego niedowidząca studentka i zainteresowała go zjawiskiem udostępniania filmów osobom z dysfunkcją wzroku. Zaangażowaliśmy się wtedy mocno w udostępnianie etiud studenckich przy pomocy audiodeskrypcji i napisów dla niesłyszących. Myślimy, że warto udostępniać niepełnosprawnym nie tylko klasyczne kino i nowości, ale także nieograne i świeże materiały filmowe. Pokazywaliśmy je na festiwalu, ale i objeżdżaliśmy z nimi Dyskusyjne Kluby Filmowe w całej Polsce. Organizowały seanse integracyjne, na które zjeżdżali niedosłyszący i niedowidzący nawet z odleglejszych okolic. Wiemy, że po stronie kin i organizatorów festiwali czasami brakuje wiedzy „jak to zrobić”, nawet jeśli jest wola zaangażowania w podobny projekt. My na początku mieliśmy mnóstwo wątpliwości, które teraz wydają się banalne. Na przykład czy emitować audiodeskrypcję przez fale radiowe, a jeśli tak to czy jest to zgodne z prawem. Myślę, że warto udostępniać filmy jak najszerzej, nawet gdy kino nie ma sprzętu do odsłuchu indywidualnego. Mamy za sobą także doświadczenia z jej emisją przez głośnik główny i nie przeszkadzało to ani osobom z dysfunkcją wzroku, ani widzom pełnosprawnym.